Drugi sezon WPP dobiegł końca. Oceńmy więc najpopularniejszy wyścigowy puchar ostatnich czasów. Obiektywnie rzecz ujmując, Puchar przyciągnął niespotykane rzesze zawodników, ale i kibiców. Żadna wyścigowa klasa czy dywizja nie może pochwalić się tak ogromną popularnością. Zawodnicy zasypywani są pytaniami „co zrobić aby wystartować, ile to kosztuje, kiedy kolejna runda”. Kibice zgodnie twierdzą, że oglądać chcą wyłącznie WPP, bo pozostałe wyścigi stały się po prostu nudne. Organizatorzy nie spoczywają na laurach i szukają ciągle sposobów aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić wyścig, pozostając przy tym otwartymi na opinie i sugestie zawodników. Na czym polega sukces WPP? Przede wszystkim na dostępności, a więc niezbyt wygórowanych kosztach jak na tę dyscyplinę sportu. Zawodnicy oczywiście wydają bardzo zróżnicowane kwoty podczas wyścigowego weekendu, ale start „zaliczyć” można dysponując już kwotą ok. 1000 złotych. W przeliczeniu na przejechane kilometry, jest to najatrakcyjniejsza kwota nawet w porównaniu z amatorskimi imprezami typu KJS czy Super Oes, nie wspominając o rajdowym odpowiedniku WPP, czyli Rajdowym Pucharze Polski. Tam start w jednej rundzie (WPP to 2 rundy podczas jednego weekendu) to kwoty rzędu minimum 5000 złotych.
Co czeka nas w kolejnym sezonie? Być może uda się wyjechać poza Poznań, może nawet poza Polskę, być może trafimy w góry, ale wszystko to pod warunkiem utrzymania niskich kosztów startu. Zwiększeniu ulegnie prawdopodobnie liczba okrążeń, mogą też pojawić się dodatkowe klasy dla aut typu Youngtimer, o ile zawodnicy wykażą taką chęć.
Wróćmy jednak do sezonu 2010.
W klasie 1N zwycięzcą Pucharu został Bartosz Kubicki, który zwyciężył we wszystkich sześciu rundach. Drugie miejsce zajął Miłosz Majewski, a trzecie Jakub Paczkowski, choć nie było to pewne do połowy ostatniego wyścigu. Tu bowiem walka układała się korzystnie dla Bartosza Knasta, któremu potrzebna była większa przewaga punktowa po czerwcowym przegrzaniu silnika. Kiedy już wyglądało na to, że wszystko ułoży się po jego myśli, dwaj zawodnicy oddzielający walczących o miejsce w klasyfikacji sezonu, skończyli wyścig poza torem. To dało Kubie 1 punktową przewagę w klasyfikacji końcowej.
Klasa 1A padła łupem Konrada Wróbla. Drugie miejsce zajął niespodziewanie Adrian Meller, a trzecie Krzysztof Mencel, który tego sezonu nie zaliczy do udanych. Najpierw awaria skrzyni biegów, następnie kapeć, a na koniec niekorzystne ułożenie walki pomiędzy konkurentami w klasie, w efekcie zepchnęło zeszłorocznego zwycięzcę na ostatni stopień podium, dając mu tylko raz cieszyć się ze zwycięskiego wyścigu.
W powoli odradzającej się klasie Picanto, zwycięzcą został niepokonany Maciej Struk, przed 2 razy tylko startującymi Adamem Grzesiakiem i Markiem Wiśniewskim, którzy uzyskali tyle samo punktów. W tej klasie z każdą kolejną rundą przybywa chętnych, niewykluczone że w przyszłym roku pojawi się znacznie więcej popularnych „kijanek”.
Klasa 2 nie zebrała ani jednego zawodnika, co oznacza, że nie ma chętnych do ścigania się autami o pojemności do 1400 ccm.
W klasie 3, po zaciętej walce łeb w łeb przez cały sezon, o zwycięstwie zadecydował ostatni wyścig, gdyż przed nim, dwóch zawodników miało identyczną liczbę punktów. Ostatecznie zwyciężył Łukasz Woźniakiewicz, przed Maciejem Zarembą. Trzecie miejsce zajął Piotrek Gembicki, który na ostatni wyścig oddał swoje auto powracającemu na tor Leszkowi Patanowi.
Klasa 4 to walka nie tylko na torze, ale i przy stoliku sędziowskim. Protestom i odwołaniom nie było końca, ostatecznie w tego rodzaju starciu zwyciężył Norbert Stańczyk. Drugie miejsce zajął Jakub Masłowski, a trzecie Marcin Gawarecki, który z kolei udostępnił swoje auto na 2 ostatnie rundy Luisowi Scarpaccio, a ten zwyciężył w obu swoich startach.
W najmocniej obsadzonej klasie Open, Dawid Bokiej pomimo 100% skuteczności (nie wystartował w 2 pierwszych rundach) nie dogonił w klasyfikacji końcowej Bartosza Berlińskiego. Trzecie miejsce ostatecznie zajął Wojciech Jakóbczyk, który wyprzedził w klasyfikacji Krzysztofa Hellwiga.
Do zobaczenia w sezonie 2011!















