Bartosz Knast: Nareszcie kolejny weekend wyścigowy. Cieszyłbym się bardziej gdyby nie problemy z autem, które zaczynają dopadać mnie lawinowo, bo w zeszłym roku nie działo się z nim kompletnie nic. Wymieniłem już dwa alternatory, boję się że kolejna awaria dotknie mnie także w trakcie wyścigu. Niestety, auto nie prowadzi się jak należy, uzyskiwane czasy z treningu na trening są coraz gorsze, a ja nadal nie wiem w czym tkwi problem. Główny podejrzany to tylne zawieszenie, ale nie mam możliwości finansowych, ani czasowych aby doprowadzić auto do porządku przed zawodami. Pozostaje walka z tyłu stawki i z tym niestety na ten weekend muszę się pogodzić. Nie znaczy to że nie będę odczuwał frajdy z jazdy i z całego weekendu, bo wyścigi to nie tylko auta, ale przede wszystkim ludzie, z którymi spotkania nie mogę się już doczekać. Do zobaczenia!

Karol Wyka: Z niecierpliwością czekam na najbliższe rundy WPP. Mam nadzieje, że limit niepowodzeń został wykorzystany na poprzednich zawodach. Samochód jest już prawie gotowy, czwartkowy trening pokazał nam co jest do poprawienia. Walka zapewne będzie bardzo fascynująca gdyż część konkurencji nie śpi i zbroi się. Szanse na podium są raczej znikome ale mam nadzieję że wprowadzę trochę zamieszania w stawce. Liczę na piątkowe treningi, na których należy poświecić czas na zawieszenie które póki co jest najsłabszym ogniwem.

Bartek Rybienik: Ostatnie zawody w Poznaniu poświęciłem na walkę ze sprzętem i nie miałem żadnej satysfakcji z obecności na torze. Chciałbym, żeby teraz było inaczej. Z powodu braku czasu, sprzętowo niewiele posunąłem się do przodu. Spróbuję się jakoś odnaleźć w tej sytuacji, spróbuję się pościgać, albo chociaż mieć właśnie te odrobinę satysfakcji z jazdy. Z samochodu na razie nie wycisnę więcej, będę się starał wycisnąć jak najwięcej z siebie. Musze ciągle jeszcze uczyć się jazdy po torze, ciągle studiować ten tor jazdy, bo mam jeszcze bardzo dużo do zrobienia. To będzie mój czwarty wyścig w życiu, więc nie muszę napinać się na wynik, ale chciałbym zrobić jakiś kolejny krok naprzód. Zatem, nie odpuszczam i do zobaczenia w weekend!

Bartosz Kubicki: Ostatni weekend czerwca to kolejna eliminacja Wyścigowego Pucharu Polski. Z utęsknieniem czekam na ta rundę. Sprawy zawodowe i brak czasu nie pozwoliły na treningi. Czwartek i piątek to dni kiedy muszę nadrobić zaległości. Wraz z serwisem Waab garage będziemy próbować ustawiać zawieszenie tak aby polepszyć czasy. Jestem dobrej myśli. Mamy kilka opcji,jeśli wszystko pójdzie tak jak wcześniej zakładaliśmy,powinienem urwać kilka dziesiątek na okrążeniu w porównaniu z majową eliminacją. Chciałbym podziękować moim sponsorom,szczególnie Waab Garage,firmie Pol-Car i Strongflex.