Po kwalifikacjach wydawało się, że wszystko jest już poukładane, ale zawodnicy startujący w Wyścigowym Pucharze Polski byli innego zdania. Co prawda w czołówce zbyt wiele zmienić się nie mogło, ale za plecami kierowców najmocniejszych aut aż wrzało. W najliczniej obsadzonej klasie 1, a więc aut o pojemności do 1150, nikt nie miał zamiaru tanio sprzedać skóry. Walka trwała do ostatniego okrążenia, a w jej ferworze zdarzały się także efektowne piruety i otarcia.
Sobota, 25 Lipiec 2009 22:10
Zmieniony (Niedziela, 26 Lipiec 2009 19:02)















